DOCISK_logo

Huron: wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Strona główna » Huron: wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej

Rift Legends startuje już w sobotę! Z tej okazji na nasze pytania odpowiedział Huron, wspierający Docisku.

Jaki masz cel na najbliższy split? Czy macie jakiś wynik, który planujecie osiągnąć jako drużyna?

Najważniejsze będzie dla mnie udowodnić własną wartość na tle innych graczy ligi i zagwarantować sobie miejsce na następne splity. Uważam, że już w poprzednim roku pokazałem, że nie należy mnie lekceważyć. Natomiast wciąż z tyłu głowy pozostaje przeświadczenie, że byłem tak naprawdę autofillem z zaledwie dwumiesięcznym stażem na pozycji wspierającego, który nie do końca wiedział co robi. Dlatego łatwo mnie było wziąć za kolejnego grajka, który przypadkowo znalazł się w lidze, bo na szybko potrzebna była tania siła robocza.

REKLAMA:
Reklama

Przechodząc do drużynowych celów, każdy w Docisku ma różną opinię. Jedni mówią o wygrywaniu tej ligi; drudzy będą zadowoleni z top 4. Są też tacy co, podkreślam, dla zabawy (kierując się opinią ekspertów z przeróżnych tierlist) uważają, że jak pokonamy devils.one to już będziemy mogli świętować. Osobiście, najbliżej mi do tej pierwszej. Jestem za stary (23 lata to nie przelewki), żeby myśleć o tzw. planie minimum. Chociaż miałbym zaledwie 1% na wygranie całego turnieju, to warto w to uwierzyć.

Występowałeś w zeszłym roku w Rift Legends Summer, udało ci się zająć 5. miejsce. W porównaniu z 2025 rokiem, teraz zabraknie FMS, Z10 i B2TG (choć część graczy została w lidze). Czy uważasz, że przez to teraz będzie łatwiej o dobry wynik?

Jeśli dobrym wynikiem nazywamy zajęcie wyższej lokaty niż poprzednio to z pewnością będzie łatwiej (chociaż nie chcę zapeszać). Na chwilę obecną nie widzę czwartej siły, która mogłaby nas zatrzymać, tak jak to było na lato 2025.

Jak przewidujesz, że potoczy się wasz najbliższy mecz, skoro znacie już przeciwnika?

Będę bardzo zdziwiony jeśli wyjedziemy z tego spotkania z porażką. Gdybym na ten mecz wrócił do grania ADC to jestem przekonany, że byłbym lepszym strzelcem niż nasz przeciwnik. Jedynym graczem, o którego należy się martwić jest Zora, bo nigdy nie wiadomo, którym ze swoich losowych picków zagra.

Jakie według ciebie będą top 3 teamy tego splitu, nie uwzględniając twojej drużyny?

Nie odkryję Ameryki jeżeli powiem, że są to Forsaken, Barcząca i Bomba Team (niekoniecznie w tej kolejności). Nie wiem jakiej gimnastyki musiałbym tutaj dokonać, żeby wybrać jakąkolwiek inną drużynę.

Czy jest ktoś, z kim szczególnie chcesz się zmierzyć w tym splicie?

Z tych lepszych drużyn to najchętniej zagrałbym z Barczącą. W poprzednim splicie nie miałem tej (nie)przyjemności zmierzyć się na bot lane Woolite Jactroll, ze względu na zmiany w składzie dokonywane przez Z10. Ciekawi mnie, czy faktycznie emeryci są tak dobrzy, jak się ich maluje. Poza tym, honorówka na moich dobrych kolegów, tzn. duet trenerski z Orbit Anonymo, zawsze wzbudza we mnie silniejsze emocje.

Czy jesteś w stanie wskazać najtrudniejszy przeciwnika, gracza lub drużynę, z jakim się mierzyłeś?

Ciężko mi jednoznacznie wskazać najtrudniejszego przeciwnika. Dołączając w końcu do najwyższego poziomu rozgrywkowego w Polsce zakładałem, że wszyscy będą o wiele lepsi mechanicznie niż rywale z poziomu niżej. Tak się jednak nie stało i trochę się zawiodłem pod względem szukania nowych wyzwań. Dla świętego spokoju powiem, że najwięcej kłopotów sprawił mi Raxxo. Moim zdaniem, najtrudniej się na niego grało na mapie. Warto jednak zaznaczyć, że był to mój pierwszy mecz w pierwszym ERL. Dodatkowo był to mój pierwszy oficjalny mecz po role swapie, a na domiar złego grałem honorówkę przeciwko Valucie i R4towi. Daję sobie taryfę ulgową w związku z tymi niedogodnościami.

W najważniejszych polskich ligach grałeś dla 4 różnych organizacji (przyjmując, że Meavedron to drużyna polsko-czeska). Czy myślałeś/myślisz o transferze do zagranicznej drużyny, żeby na stałe grać w np. LFL? I jak oceniasz siłę twojej aktualnej drużyny na tle składów, w których grałeś?

Moim priorytetem jest granie w Polsce; niejednokrotnie odrzucałem oferty ze słabszych lig europejskich na rzecz grania w drugiej dywizji Ultraligi. To co mnie przekonuje do polskiej ligi to jej swojskość: to tutaj znam wszystkie memy, żarty itp. To tutaj znam innych graczy, z którymi chętnie spędzam czas. To tutaj mogę dyskutować o lidze bo znam jej dokładny kontekst. Może i zabrzmi to jak zakończenie rozprawki maturalnej, ale moje krótkie przygody w Grecji i Czechach podsumować mogę trochę wyświechtanym powiedzeniem. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Wiadomo, że angaż w jakiejś poważniejszej lidze lub niemałe pieniądze skłoniłyby mnie do eksploracji innych regionów. Jednakże taka sytuacja się jeszcze nie zdarzyła, więc doceniam to, gdzie teraz jestem.

Odpowiadając na drugą część pytania, jest to niewykonalne (moim skromnym zdaniem) ocenić siłę obecnego składu do moich poprzednich. Jedyne co łączy te wszystkie projekty to moja osoba (skład z PMK i Anyone to wciąż proces), tak więc ewaluacji dokonam na podstawie mojego własnego progresu. Uważam, że teraz jestem 10 razy lepszy niż byłem latem poprzedniego roku, 100 razy lepszy niż kiedy grałem w Meavedronie i być może 1000 razy lepszy niż kiedy grałem w Domino Computer czy Lodis.

Nowy rok to oprócz nowych składów też zupełnie nowy Summoners Rift. Co sądzisz o zmianach w League of Legends od strony wspierającego? Jak (jeśli w ogóle) dodatkowe miejsce na wardy wpływa na grę w profesjonalnej lidze? Czy może jest to tylko kosmetyczna zmiana w porównaniu do wzmocnień, jakie dostały inne linie?

Bardzo podobają mi się zmiany jakie pojawiły się na początku roku. Mam teorię, że nowe zadania powstały w celu zaimplementowania do gry zakazu swapowania pomiędzy górną a dolną aleją w early game (wcześniejszy system był strasznie wymuszony i sztuczny). Więc nie przeszkadza mi, że pozostałe role dostały jedynie kosmetyczne zmiany. Z początku ciężko mi było przyzwyczaić się, że moje control wardy nie znajdują się w ekwipunku a do tego trzeba kliknąć losowe V, żeby ich użyć. Samo dodatkowe miejsce na wardy raczej nie ma zbyt dużego wpływu na rozgrywkę profesjonalną. Każdy dobry support i tak wybierał wardy ponad inne przedmioty. Daje nam to może miejsce na dodatkowe 200 HP lub 20 AP. Jedyne na co mogę narzekać jako support to Wróżkowe Światełka*. Odbierają one kreatywności wspierającym, wymuszając na nich stawianie wizji w konkretnych miejscach oraz nie są zbytnio zbalansowane.

Wróżkowe Światełka* – nowy system wizji w League of Legends, postawienie wardów w odpowiednich miejscach na mapie zwiększa ich zasięg.

REKLAMA:
Reklama

Marcin Kwiatkowski

Dziennikarski debiutant, fan każdej drużyny z LEC z Polakiem w składzie.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: