Już dziś o 17:00 Vitality zagra z FURIĄ w wielkim finale IEM Kraków 2026. Po półfinale porozmawialiśmy z Williammem „meziim” Merrimanem.
Czy ktoś zatrzyma Vitality?
Od jakiegoś czasu na scenie Counter-Strike’a obserwujemy pewnego rodzaju hegemonię – Team Vitality był bezkompromisowo najlepszym zespołem ubiegłego roku i z takim samym nastawieniem wchodzi w ten niedawno rozpoczęty. Podopieczni XTQZZZ nie dali żadnych szans MOUZ i w pięknym stylu awansowali do wielkiego finału, gdzie już dzisiaj zmierzą się z FURIĄ. Po zakończonym półfinale udało nam się porozmawiać z brytyjskim ogniwem francuskiego kolektywu – Williammem „meziim” Merrimanem.
Zapytaliśmy meziiego o sposób, w jaki jego formacja rozgrywa niemalże każdy mecz z wielką łatwością. – Wydaje mi się, że nasze przedmeczowe przygotowanie i plan na ten półfinał był bardzo dobrze skoordynowany. Byliśmy gotowi niemalże na wszystko, czym MOUZ chciało nas zaskoczyć – mówił.
Graliśmy z dużą pewnością siebie, w pełni ufaliśmy temu, co mieliśmy przygotowane przed spotkaniem. Każdy dziś był w dobrej dyspozycji, więc mogliśmy bez problemu ufać sobie nawzajem w kluczowych sytuacjach, co zawsze pomaga. Mamy bardzo dobrą historię w meczach z MOUZ i dziś napisaliśmy kolejny jej rozdział.
Merriman przyznał, iż jest pozytywnie zaskoczony nową areną i atmosferą panującą w Krakowie. – Spodek zawsze był świetną areną i przyjeżdżając tutaj nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Ale jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tu grać, atmosfera jest naprawdę niesamowita, jest bardzo głośno – zaznaczył. Brytyjczyk zwrócił także uwagę na ważny aspekt. We wczorajszym półfinale widownia wspierała Vitality, lecz w starciu z FURIĄ sytuacja najprawdopodobniej się zmieni. – Pamiętam dobrze poprzedni rok, we wszystkich meczach publika była przeciwko nam. Jesteśmy w równym stopniu pewnie siebie – czy nam kibicują, czy na nas buczą – wszystkie reakcje nam pasują, więc nie poczujemy żadnej presji z tym związanej – wyjaśnił.
FURIA ma tu duże wsparcie. Posiadanie w zespole takiego gracza, jak FalleN sprawia, że mają w Polsce wielu fanów. Nasi kibice jednak też tu są, więc jestem podekscytowany możliwością zagrania tutaj, to jedna z największych aren, w których grałem.
Na zakończenie zapytaliśmy meziiego, czy będą w stanie przekłuć drugi finał polskiego IEM-a z rzędu w drugie z rzędu zwycięstwo. – Mam nadzieję, taki jest plan. Musimy tylko utrzymać sposób, w jaki gramy i myślę, że mamy sporą szansę to wygrać. Jesteśmy tu, żeby pokazać się z jak najlepszej strony, jeżeli zagramy naszego CS-a. Jesteśmy najlepszą drużyną na świecie, udowadnialiśmy to w poprzednim roku i chcemy potwierdzić to również w tym – przekazał.
Mecze z FURIĄ są zawsze bardzo ciężkie. Chcemy wziąć rewanż za poprzedni rok, gdzie pod koniec roku kilka razy z nami wygrali, zarówno w Chengdu, jak i w Hong Kongu.
Wielki final Intel Extreme Masters Kraków 2026 rozpocznie się o godzinie 17:00. Wcześniej, bo o 13:30, rozegrane zostanie spotkanie o trzecie miejsce, w którym Spirit zmierzy się z MOUZ.


Zostaw komentarz