Już za kilka dni startuje LEC Versus, a my mieliśmy wyjątkową okazję przeprowadzić krótką rozmowę z nowym wspierającym Karmine Corp – Busio! Jak Alan Cwalina zapatruje się na to co przed nim i za nim?
Fani mogą robić co chcą, a my jesteśmy tu po to, żeby zapewnić im jak najlepszą rozrywkę i wygrywać dla nich.
Busio, zanim przejdziemy do poważniejszych tematów, to chciałbym zrobić nam krótki segment rozgrzewkowy i zapytać o to, o co często pytają polscy kibice. Czy czujesz się jakkolwiek Polakiem?
Z pewnością. Może nie w stu procentach, ale na przykład wiele moich świątecznych tradycji pochodzi z Polski. W domu często jadam polskie dania. Ogólnie lubię polską kuchnię, kocham pierogi, gołąbki itd. Moja mama gotuje sporo polskiego jedzenia. Oprócz tego całkiem dobrze rozumiem język.
Ale czujesz się bardziej Amerykaninem niż Polakiem? Bywasz w ogóle w Polsce?
Nie jestem pewien, czy jestem bardziej Amerykaninem, czy Polakiem, ale wielokrotnie odwiedzałem Polskę.
Już zostawiając za nami ten wstępniak – całą swoją karierę spędziłeś w Ameryce, podobnie jak Jojopyun, który przyszedł do Europy rok temu. Czy myślisz, że tak jak on, będziesz potrzebował nieco czasu by osiągnąć optymalną dyspozycję? Może przeciwnie i są szansę na twoją prędką aklimatyzację w nowym środowisku?
Wydaje mi się, że przenosiny do Europy są wyzwaniem, ale na koniec dnia muszę się dostosować. W Europie z pewnością będzie trudniej, ale z tym idzie też większy prestiż i mam nadzieję, że zyskam na tym. Nie jestem pewny, czy w moim przypadku będzie tak jak z Jojopyunem, ale od zawsze jestem graczem, któremu dostosowanie się i zbudowanie dobrych nawyków w nowym sezonie zajmuje trochę czasu. Szybko robię postępy, ale trzeba dać mi chwilę.
Jak zapatrujesz się na grę w takiej organizacji jak Karmine Corp, z twoimi nowymi kolegami z drużyny?
Absolutnie uwielbiam moją nową organizację i drużynę! Każdy z moich kolegów jest bezsprzecznie topowym graczem, przez co scrimowanie i progresowanie stało się jeszcze bardziej satysfakcjonujące.
Nie obawiasz się, że zje ciebie presja? Fani Karmine Corp potrafią być wybitnie wymagający i bardzo wokalni w swojej krytyce…Vladi dobitnie się o tym przekonał.
Nie, kibice okazali mi sporo wsparcia i chcę dla nich jak najlepiej. Zresztą, to fani, mogą robić co chcą, a my jesteśmy tu po to, żeby zapewnić im jak najlepszą rozrywkę i wygrywać dla nich.
Do Europy przychodzisz po fiasku projektu będącego wielką nadzieją Ameryki – czy rozpad FlyQuest 2024-25 był nieunikniony?
Mieliśmy problemy, które niestety mogliśmy próbować naprawić tylko płytko i na chwilę, ale ich źródło było ciężkie do rozgryzienia. Wiele ruchów było niczym naklejanie plastra na otwarte złamanie. Gdy graliśmy na Worldsach i przeciwnicy byli ciężsi, komplikacje były nieuniknione.
Czy gorzkie zakończenie zmienia jakoś twoją percepcję na całe te, raczej udane, 2 lata?
Prawda, zakończenie było dość smutne. Ale przez resztę mojego pobytu we FlyQuest dominowaliśmy NA. Tę drużynę zapamiętam z tego, że wygrywaliśmy “u siebie” niezależnie od okoliczności i bez względu na przeciwności, a dodatkowo mieliśmy naprawdę bliskie serie przeciwko drużynom z Azji: 5 map przeciwko GenG, czy 5 map z BLG na MSI.
Czy w twojej opinii w trakcie pobytu we FlyQuest dojrzałeś jako gracz i wskoczyłeś na poziom topowych wspierających?
Zdecydowanie, bardzo dojrzałem będąc we FlyQuest i mimo zakończenia tego rozdziału nadal będę dojrzewał. Granie tylu międzynarodowych turniejów buduje doświadczenie. Nauczyłem się też sporo o grze dzięki moim kolegom z drużyny i trenerom!
Czy jest ktoś, kto szczególnie pomógł ci w twoim rozwoju we FLY? Czy to po prostu fantastyczna twoja praca doprowadziła ciebie do miejsca w którym jesteś obecnie?
Szczerze? Wszyscy. Każdy pomógł mi na swój własny sposób. Aczkolwiek, najwięcej pracowałem z Massu, Arrowem i Mithym. Mogę powiedzieć, że większość czasu na omówienie gier poświęciłem właśnie z nimi.
A na zakończenie jeszcze runda szybkich pytań:
Moje najlepsze wspomnienie z FlyQuest to… wszystkie nasze żarty, które tylko my rozumieliśmy. Jestem pewny, że byliśmy wtedy drużyną z najlepszym humorem w esporcie.
Najlepiej w mojej karierze grało mi się z… ciężko mi wskazać jeden nick. Podobała mi się gra ze wszystkimi kolegami z moich drużyn. Najbardziej zbliżyłem się do Massu, często spędzaliśmy czas poza graniem i bardzo przyjemnie się z nim pracowało. Mieliśmy świetną synergię i znał mnie bardzo dobrze.
Chciałbym kiedyś zagrać razem z… Caliste. Bardzo się cieszę, że uda się to spełnić, bo to elitarny gracz. Jestem niezwykle podekscytowany. Nie mogę się doczekać by zobaczyć co nasz duet jest w stanie osiągnąć międzynarodowo.
Najpardziej nie mogę się doczekać w 2026 roku meczu przeciwko… dowolnej wschodnej drużynie. Czekam, aż będę mógł którąś z nich pokonać. Nie chcę specjalnie nastawiać się na żaden team lub zawodnika z LEC, chcę traktować każdy mecz tak samo, zarówno scrimy, jak i gry na scenie.
Celem na przyszły rok jest… dostosować się do nowego środowiska i być stabilnym jak nigdy dotąd. Chcę być decydującą postacią, która zrobi różnicę.


Zostaw komentarz