Jactroll

Jactroll: Napędza mnie bycie zmorą młodych zawodników

Strona główna » Jactroll: Napędza mnie bycie zmorą młodych zawodników

Jactroll, wbrew temu co ogłosił we wrześniu, nie kończy kariery! W krótkiej rozmowie 3-krotny mistrz Polski opowiedział nam o sytuacji w Zero Tenacity i planach na przyszły rok.

Za późno się za to zabraliśmy, żeby walczyć o te pensje, gdyż mieliśmy lepsze karty przetargowe. Bo opóźnienia były od początku roku – ale w pewnym momencie w trakcie sezonu niektórzy nie mieli pensji po 3-4 miesiące, a sezon esportowy trwał w najlepsze. Moim zdaniem gość nie ma kasy, jest bankrutem, podejrzewam, że operował nie swoimi pieniędzmi od początku – bogato urodzony synek bawił się w esport, ale źródełko się wyczerpało.

7 września, po wygranym finale Rift Legends ogłaszałeś, że to prawdopodobnie Twój ostatni występ w kompetetywnym League of Legends. Jednak 8 grudnia wstawiasz LFT, dzień później dajesz do zrozumienia, że Z10 nie wypłaciło należnych Tobie pieniędzy, by wczoraj poinformować o znalezieniu drużyny. Ciekawi mnie, co było powodem decyzji o powrocie do LoL-a? Minęły zaledwie 3 miesiące… Zdawać by się mogło, że taki weteran jak Ty, nie musi nikomu nic udowadniać, może poza samym sobą. Też niezbyt mi się chce wierzyć, iż powodem do powrotu są finanse i brak zapłaty od Z10…

Miałem dwie potencjalne ścieżki rozwoju na przyszły rok niezwiązane z LoL-em, jeden związany z pokerem, drugi z własnym biznesem, ale odroczyłem je w czasie, ponieważ pojawiła się trzecia ścieżka i dalej nie jestem pewny. Stąd decyzja na pozostanie w esporcie na rok dłużej i realizowanie siebie w innych dziedzinach w wolnym czasie od gry w LoL-a. Natomiast gdybym nie trafił nic ciekawego, to bym nie brał byle jakiej oferty i pozostał inactive.

REKLAMA:
Reklama

Pewnie nie zdradzisz w jakiej drużynie będziemy mogli Ciebie oglądać na początku przyszłego roku, ale może dasz nam jakąś wskazówkę?

Zagram na pewno w roli supporta.

W trakcie letniego splitu wielokrotnie mówiłeś, że w sumie to niewiele grasz. Teraz sprawdzając LOLProsa też nie widać przesadnego ruchu, jakaś gierka Nautilusem pod Electro 4 godziny temu i tyle, przynajmniej na podpiętych tam kontach. Grywasz coś solokolejki albo zamierzasz w nowym sezonie grać więcej?

Nie grałem w LoL-a odkąd skończyło się EMEA Masters, gdyż myślami byłem poza esportem. Dopiero od kilku dni, gdy zdecydowałem, iż będę kontynuował karierę, to zaczynam grać. Uważam jednak, że to jeszcze bez sensu, split zimowy zaczyna się późno, a na live serwerze nie ma jeszcze presezonowego patcha.

Historycznie, powrót do formy po dłuższej przerwie nie zajmuje mi dużo czasu, więc I’m taking it easy.

Grałeś na mistrzostwach świata, w LEC, a w tym roku 3-krotnie zdobyłeś mistrzostwo Polski. Czy mając tyle za sobą łatwo jest znaleźć motywację do grania?

Dzisiaj to bardziej praca, niż życie beztrosko marzeniem (też przez pryzmat niższych zarobków i mój wiek), ale wciąż to robota gdzie gram w grę komputerową z zacisza domowego. Mogło być gorzej, nie? A samo dążenie do zdobywania tytułów jest dla mnie mega funem i jeśli ja jestem najlepszym supportem w polskiej lidze w całym roku 2025 nie wysilając się zbytnio, to efektywnie gatekeepuje to innych zawodników przed lepszymi ofertami – bycie zmorą młodych zawodników też mnie napędza.

Jak mocno będziesz chciał się zaangażować w nowy projekt w którym będziesz uczestniczył? Bardziej niż w ostatnim splicie Rift Legends?

Będę liderem i to zawsze zaoferuje drużynie. Jest to cecha rzadka wsród graczy, której nie można się nauczyć od zera. Trzeba mieć predyspozycje do takiej roli i z doświadczeniem się je szlifuje. Co to dokładnie znaczy, to trzeba spytać się graczy z którymi współpracowałem.

Przywołałem ostatni split Rift Legends i pozostanę w tym temacie – ciekawi mnie o jak dużych kwotach mówimy w kontekście zaległości Z10 wobec Ciebie?

Mówimy o dziesiątkach tysięcy złotych, ostatnia wypłata wpłynęła we wrześniu (za sierpień), gdy zagroziliśmy, że nie będziemy grać EMEA Masters, jeśli nie będzie uregulowanej chociaż części z długów, które Hebi na przestrzeni roku sobie wypracowywał. Na pewno za późno się za to zabraliśmy, żeby walczyć o te pensje, gdyż mieliśmy lepsze karty przetargowe. Bo opóźnienia były od początku roku – ale w pewnym momencie, w trakcie sezonu, niektórzy nie mieli pensji po 3-4 miesiące, a sezon esportowy trwał w najlepsze. Moim zdaniem gość nie ma kasy, jest bankrutem, podejrzewam, że operował nie swoimi pieniędzmi od początku – bogato urodzony synek bawił się w esport, ale źródełko się wyczerpało. Potwierdzałby to również fakt, że nie zamierza nam wypłacić nawet naszej części prizepoolowych [nagród – przyp. red.] – dostał jeden przelew za 3 zwycięstwa Rift Legends. Wiadomo, każdy z graczy ma jakiś swój procent w tym, nieduży, ale jeśli pomyślimy, że Hebi sobie zachował te 15 tysięcy euro dla siebie, to już kwota się kumuluje.

Myślisz, że gdyby zawodnicy i sztab szkoleniowy Z10 byli opłacani sumiennie, to bylibyście w stanie osiągnąć zadowalający Was wynik na EMEA Masters?

Tak, myślę, że definitywnie byśmy zrobili awans na lato, gdyby to była inna organizacja. Ludzie pomyślą, że wycieram sobie morde opóźnieniami i tłumaczę tym, ale długi to jedna sprawa, a druga jest taka, że jak przyjeżdżamy na bootcamp w styczniu i internet szwankuje (disconnecty, packet lossy), albo brakuje rolet od strony słonecznej, gdzie komputery się znajdują, a poźniej przyjeżdżamy we wrześniu i jest ten sam problem nienaprawiony, to proszę uwierz mi – anegdotki o moim gniewie i furii będą opowiadane przez obecnych tam ludzi z uśmiechem na twarzy.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: