Filip „NEO” Kubski udzielił po wczorajszym meczu z Natus Vincere krótkiego wywiadu. Wzruszony trener FaZe nie krył zadowolenia.
Znowu to zrobili
Sobotnia noc z pewnością była dla fanów FaZe długa i głośna. Podopieczni polskiego trenera w wielkim stylu pokonali NaVi i awansowali do wielkiego finału StarLadder Budapest Major 2025, w którym już dzisiaj wieczorem podejmą Vitality.
Szkoleniowiec FaZe Clanu po zakończonym spotkaniu porozmawiał z łotewską dziennikarką Heccu.
NEO, gratulacje, jesteście w wielkim finale, ale musisz coś wyjaśnić. W jaki sposób FaZe ledwo przetrwało pierwszą fazę, drugą, trzecią, a teraz jest w play-offach i zagra w finale Majora?
Chciałbym powiedzieć, że jestem już do tego przyzwyczajony, ale wiem, że nie każdy to zrozumie. Wydaje mi się, że to po prostu magia FaZe. Gdy jest źle, znajdzie się ktoś, kto wchodzi na wyższy poziom i przywraca nas do gry. Trzeba oddać NaVi, że zagrali naprawdę dobre spotkanie. Zrobiliśmy to i jestem bardzo szczęśliwy.
Zastanawiam się co ty czujesz, co czuje drużyna. Oczywiście wielki finał brzmi niesamowicie, ale po drugiej stronie jest Vitality, a co ważniejsze, po drugiej stronie jest ropz. Jak to na Was wpłynie?
Oczywiście, będzie to dodatkowy smaczek. Vitality ma za sobą świetny rok, a od kiedy dołączył do nich Robin grali naprawdę niesamowicie. Mają świetny skład, mocnych zawodników. Ale my to FaZe Clan, zobaczymy co się stanie.
Całej rozmowy z Filipem „NEO” Kubskim możecie posłuchać tutaj.


Zostaw komentarz