Jakub „jcobbb” Pietruszewski zagrał świetnie w 2. fazie Majora w Budapeszcie. Polak został za to pochwalony przez swojego kapitana z drużyny.
Jcobbb nareszcie doceniony
„Teraz jcobbb pokazał, że należy mu się tu miejsce” – takimi słowami występ Polaka przeciwko Ninjas in Pyjamas skwitował komentator Conner „Scrawny” Girvan. FaZe Clan pokonał NIP 2:0 i dostał się do kolejnej fazy StarLadder Budapest Major 2025.
Dla Pietruszewskiego to duże wyróżnienie. Nowy nabytek zespołu nie miał ostatnio łatwego życia. Wydawało się, że niektórzy wręcz czekali na jego kolejne potknięcia, by robić z niego kozła ofiarnego. Wyniki FaZe były dalekie od zadowalających, lecz na najjaśniejszej scenie Majora organizacja ponownie pokazała klasę.
Po wspomnianym meczu z NIP wywiadu na świeżo udzielił Finn „karrigan” Andersen, kapitan FaZe Clanu. Duńczyk odniósł się do ostatnich dni swojej drużyny.
Baliśmy się, że wypadniemy z grona uczestników i graliśmy zbyt spokojnie. Krytyka była słuszna. Ale wyciągnęliśmy wnioski. Dostosowaliśmy się. Jako zespół rozmawialiśmy, jak mamy reagować na zwycięstwa jak i porażki. W 1. fazie tych emocji nie brakowało
Andersen wyróżnił wkład jcobbba w tę wyraźną poprawę.
Jcobbb miał duży wpływ. Wiemy, że mechanicznie jest znakomity. To, co widzieliście w jego wykonaniu w meczu z Aurorą, jest dla nas codziennością. Czy jest w niewygodnej pozycji na niektórych mapach? Tak, oczywiście. Nie jest jeszcze gotowy, by być „starplayerem” – sam mówi, że nie gra jeszcze najlepiej, nieco się denerwuje.
Wiary w umiejętności Pietruszewskiego nie brakuje.
Myślę, że za jakiś rok zobaczycie bardzo, bardzo mocnego gracza. Ale nie nakładajmy na niego przesadnej presji. Jcobbb pokazał, że radzi sobie ze stresem, kontroluje grę i robi to dobrze. Ja wiem, na co go stać i jestem z niego dumny.
FaZe Clan ma jeszcze kilka dni wolnych przed powrotem do rywalizacji. 3. faza Majora w Budapeszcie startuje 4 grudnia.


Zostaw komentarz