Za nami spotkanie FaZe vs Ninjas in Pyjamas. To ekipa xKacpersky’ego wyszła ze starcia trzeciej rundy Majora w Budapeszcie zwycięsko.
Miłe złego początki
Areną rozstrzygającą wybrany został Overpass – mapa, na której obie ekipy na ostatnie 3 spotkania wygrały tylko jedno. Już samo veto zwiastować mogło sporą dawkę emocji.
Początek meczu ułożył się dla FaZe idealnie. Zawodnicy tej drużyny rozpoczęli pojedynek po faworyzowanej stronie defensywnej i już na samym starcie zmagań wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Na odpowiedź NiP nie trzeba było długo czekać. Już po sześciu rundach na tablicy wyników mieliśmy remis, a po dobrej grze karrigana i spółki z początkowych rund nie było już śladu. FaZe na starcie Overpassa nie wyglądało jak zespół, a raczej zlepek indywidualności, które może i miały swoje momenty, ale kompletnie nie przydawały się w kontekście gry drużynowej.
Początek dominacji NiP
W rundzie ósmej Ninjas in Pyjamas miało niepowtarzalną szansę, aby odskoczyć na dwa „oczka” i kompletnie rozbić FaZe pod kątem ekonomicznym, jednak ciężar gry na swoje barki wziął sam prowadzący amerykańskiej organizacji. To właśnie jego trzy trafienia w końcówce pozwoliły utrzymać wynik remisowy.
Schemat gry Snappiego był prosty – podejście pod bombsite B w pierwsze tempo, poszukanie kontaktu z rywalem (który bardzo często po prostu wchodził pod celownik graczy NiP), a potem uśpienie czujności oponentów i brutalna egzekucja. Dla FaZe natomiast końcówka pierwszej połowy to istne męczarnie. Nie wychodziło praktycznie nic, a sam jcobbb po zdobyciu 4 eliminacji w pierwszych trzech rundach do końca tej części meczu nie dołożył już żadnej!
Jeśli chodzi o xKacpersky’ego – przez większość czasu nie błyszczał, lecz w ostatniej rundzie pierwszej połowy dołożył dwie bardzo ważne cegiełki, które pozwoliły NiP-owi na wynik 8:4 do przerwy.
Nowa połowa – nowe otwarcie
Podobnie jak na starcie spotkania – runda pistoletowa i dwie kolejne potyczki padły łupem FaZe Clanu. Po raz kolejny błysnął jcobbb – trzy fragi w rundzie otwarcia, które pozwoliły karriganowi ustawić sobie początek drugiej połowy pod własne dyktando.
Pierwsza runda na pełnym ekwipunku po stronie NiP idealna nie była, ale jak trwoga, to do xKacpersky’ego! Polak zwyciężył clutcha 1vs2 w samej końcówce rundy i pozwolił swojemu zespołowi na utrzymanie optycznej przewagi w meczu.
Z wyniku 9:7 momentalnie zrobiło się 12:7 dla NiP. FaZe znów wpadło w klasyczny dla siebie w ostatnim czasie dołek. Na twarzach zawodników nie widać było emocji, a sama gra po prostu się nie kleiła. W końcówce karrigan i spółka wyciągnęli jeszcze jedną rundę w ataku, lecz ostatnia potyczka w najlepszy możliwy sposób oddała to, co mieliśmy okazję obserwować od samego początku spotkania – kreatywne i skuteczne NiP, po drugiej zaś stronie bezbarwne i przestraszone FaZe.
Formacja Kacpra Gabary już jutro rozegra swój mecz o awans do drugiej fazy Majora w Budapeszcie, natomiast drużyna jcobbba i NEO będzie musiała wygrać wszystkie pozostałe spotkania w pierwszej fazie, aby nie odpaść z mistrzostw świata już na samym ich początku.
FaZe Clan 8:13 NIP


Zostaw komentarz