karrigan udzielił wywiadu HLTV, w którym zdradził więcej szczegółów na temat kulisów swojego odejścia z FaZe czy wizji gry w Falcons.
Spowiedź
karrigan udzielił pierwszego wywiadu po opuszczeniu szeregów FaZe Clan i dołączeniu do Falcons, zdradzając wiele smaczków, ciekawostek oraz swoich przemyśleń związanych z transferem.
Rozmowa została przeprowadzona przed PGL Astana, gdzie Falcons stanie przed kolejną szansą na przełamanie fatalnej serii bez trofeum trwającej już ponad rok. Turniej będzie również pierwszym sprawdzianem dla karrigana w roli nowego prowadzącego „Sokołów”.
Szczegóły pogawędki
Duńczyk nie krył ekscytacji związanej z potencjalnym transferem do Falcons i po pojawieniu się oferty zmiany barw poczuł, że obudziła się w nim nowa motywacja do działania i gry.
Przez ostatnie półtora roku w FaZe było naprawdę ciężko, więc kiedy usłyszałem o tej ofercie i że to może się udać, było to jakieś siedem dni przed deadlinem, tuż po tym jak nie zakwalifikowaliśmy się na Majora. Czułem coś, jakby zapłonął we mnie ogień, którego nie mogłem zignorować, w środku, w brzuchu, że to może być szansa, żeby zrobić coś wyjątkowego na tym etapie mojej kariery. Byłem więc bardzo podekscytowany możliwością gry z tymi zawodnikami w Falcons i ostatecznie bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na nowy rozdział teraz, bo końcówka w FaZe była dla mnie trudna na poziomie osobistym, ale też oczywiście pod względem wyników drużyny, które były jednymi z najgorszych w historii FaZe.
Po transferze karrigana wiele mówiło się o jego niehonorowym odejściu z drużyny oraz o braku odpowiedniego pożegnania z kolegami, z którymi przez lata ramię w ramię walczył o najważniejsze trofea.
Kiedy dowiedziałem się z obu stron, że to może się wydarzyć, chciałem powiedzieć o tym drużynie, ale wtedy management już poinformował zawodników, więc niestety nie miałem okazji powiedzieć im tego samemu.
karrigan tłumaczy swoje zachowanie trudnymi negocjacjami, które na początku nie wyglądały dobrze. Nie chciał informować o nich swoich kolegów z drużyny, ponieważ w razie fiaska rozmów mógłby stracić ich zaufanie i autorytet jako lider.
Kiedy usłyszałem o zainteresowaniu Falcons, wiedziałem, że to będzie trudne. Do cutoffu na Majora było siedem dni, kilka miesięcy wcześniej podpisałem nowy kontrakt, wiedziałem, że wykup będzie duży i że negocjacje nie będą łatwe. Po dwóch dniach rozmów nie wyglądało to na coś, co się uda, potem dzień czy dwa później zaczęło wyglądać, że jednak może się udać. W tamtym momencie nie powiedziałem nic drużynie, bo gdybym powiedział i nic by z tego nie wyszło, to jako lider straciłbym całkowicie zaufanie zespołu.
Duńczyk zdradził również powody, dla których wybrał właśnie Falcons, nie kryjąc ekscytacji związanej z grą w jednym zespole z tak wybitnymi zawodnikami jak m0NESY czy NiKo. Dodał, że czuje to samo, co dekadę wcześniej, dołączając do FaZe.
W pewnym sensie to, co robi Falcons, przypomina to, co moim zdaniem próbowaliśmy zrobić w FaZe na początku: zbudować najlepszy możliwy skład na papierze. Mają niesamowite elementy i wchodząc w ten projekt, tak jak mówiłem, przypomina mi to to, co FaZe chciało zrobić w 2016 roku, kiedy dołączyłem: międzynarodowy zespół gwiazd, z wieloma świetnymi zawodnikami. Oczekiwania są wysokie, tak jak zawsze w FaZe, ale cieszę się, że mogę reprezentować tę organizację. Wiem, co ludzie o tym myślą i jak to wygląda, ale z tymi zawodnikami wierzę, że możemy osiągnąć wielkie rzeczy. Teraz wszystko zależy od nas, żeby jako drużyna znaleźć sposób na wygrywanie największych trofeów. Jestem też naprawdę podekscytowany tym, że po tylu latach w FaZe będę mógł reprezentować inne barwy (śmiech).
karrigan wrócił również do czasów, kiedy grał z NiKo w FaZe. Można powiedzieć, że został on później wyrzucony z drużyny właśnie przez Bośniaka. Podkreślił jednak, że nie czuje do niego żalu ani gniewu, rozumiejąc, co sam mógł wtedy robić źle.
Nie sądzę, żebym tu był, gdyby była między nami jakaś zła krew. NiKo i ja od wielu lat publicznie mówiliśmy, że nie ma żadnej złej krwi. Myślę, że obaj dojrzeliśmy jako zawodnicy i liderzy, ja wiem, że dojrzałem, kiedy dołączyłem do MOUZ. Zrozumiałem, jakim lepszym liderem muszę być, więc myślę, że każdy zawodnik uczy się na błędach i właściwych rzeczach, wszyscy się tego uczą, my też.
Nowy prowadzący Falcons odniósł się również do tego, że po latach przerwy ponownie połączy siły z zonicem, podkreślając, że ich wcześniejsze spojrzenie na grę było zupełnie inne. Zaznaczył, że system taki jak w Astralis nie sprawdzi się w obecnej ekipie Falcons.
To jest zabawne, prawda. Oboje zbudowaliśmy swoje kariery na dwóch różnych filozofiach. Ale myślę też, że ostatecznie filozofia Astralis albo bardzo strukturalny styl nie zadziała w zespole takim jak Falcons. Oni potrzebują trochę więcej swobody, żeby podejmować indywidualne decyzje i wykorzystywać swoje umiejętności.
karrigan podkreślił, że przez to, jak wyglądały gra i atmosfera w FaZe w ostatnich miesiącach, on sam również nie dawał sobie wiele czasu w tej organizacji. Dodał, że jego czas i tak się kończył, a Falcons jest dla niego ostatnią szansą, by pokazać światu swoje doświadczenie i umiejętności.
Powiem wprost, nie sądzę, żebym wytrzymał jeszcze trzy albo cztery miesiące w FaZe. Gdybyśmy mieli robić przebudowę, kto wie, może we wrześniu nagle bym zakończył karierę, bo nie byłbym w stanie tego udźwignąć. I to wynika z tego, jak przez ostatnie dwa lata kończyliśmy w FaZe w tej sytuacji, prawda. Wiele rzeczy nie poszło po naszej myśli, zawodnicy odchodzili.
Dla mnie przejście do projektu Falcons to moja ostatnia szansa, moja szansa, żeby udowodnić w innej drużynie, że potrafię wygrywać duże trofea. I właśnie po to tu jestem, za to zostałem podpisany i o to będę walczył każdego dnia, dopóki będę mógł.
m0NESY to bez wątpienia jeden z największych talentów ostatnich lat i nie umknęło to karriganowi, który zaledwie po kilkunastu dniach gry w Falcons mocno docenił rosyjskiego snajpera.
Szczerze mówiąc, jest niesamowity. Myślę, że to najlepszy AWP-er, z jakim kiedykolwiek grałem. Jest tak szybki w myśleniu, szczególnie w mid-roundach. Dla mnie kluczowe było to, jak możemy aktywować jego bardzo kreatywny umysł.
kyousuke to ewidentnie kolejny z dużych talentów w strukturach Falcons i karrigan, po analizie jego dem, dostrzegł, jak może mu pomóc, aby lepiej radził sobie w najważniejszych spotkaniach.
Dla mnie bardzo ważne było to, że kiedy oglądam jego dema, widzę, że czasami gubi się w dużych meczach, jeśli chodzi o mid-round i decyzje, co zrobić dalej. I to, co będę próbował zrobić, żeby mu pomóc, to być przed nim. Żeby on po prostu wiedział, że jeśli ja ruszam, to on rusza razem ze mną.
Falcons to jeden z faworytów publiczności do wygrania PGL Astana, lecz sam karrigan podkreśla, że chce podczas tego turnieju lepiej poznać, jak drużyna reaguje i gra w różnych fazach rozgrywek.
Myślę, że kiedy masz takich zawodników, zawsze są wysokie oczekiwania. Możesz mieć nawet zonic’a i pewnie i tak oczekiwaliby od ciebie finału, prawda. Ale nie, nie rozmawialiśmy o tym jako zespół, więc nie chcę wchodzić nikomu w drogę ani mówić za innych.
Dla mnie, jako lidera tego zespołu, te dwa tygodnie są bardzo ważne, żeby zobaczyć, kiedy gramy dobrze, jaki styl przyjmujemy, nad jakimi mapami musimy pracować, co się dzieje w fazie grupowej, co się dzieje w playoffach, jakie są różnice, jak mogę poprawić ten zespół i jak mogę mu pomóc.
Na koniec karrigan podkreślił, że oczekiwania przed Majorem w Kolonii są duże i będzie to dla nich trudny turniej. Dodał jednak, że prawdziwym sprawdzianem i głównym celem na ten rok jest Major w Singapurze.
Kilka tygodni temu, dwa tygodnie temu, myślałem, że to niemożliwe. Teraz mam szansę rywalizować na Majorze w Kolonii, ale to będzie trudny turniej. Myślę, że jeśli patrzymy na Falcons i na to, co robimy w tym projekcie, to naszym głównym celem jest Major w Singapurze. To jest ten najważniejszy. Wtedy będziemy mieli siedem, osiem miesięcy jako skład i wtedy powinniśmy osiągnąć swój szczyt.
Musisz rozumieć, że wtedy nie będzie już więcej czasu. Musisz poprawić to, co robisz, i iść do przodu. Ale kto wie. Jeśli przyjedziemy do Kolonii z dobrą pewnością siebie, będziemy sobie ufać i będziemy dobrze zgrani, to już teraz mamy dobrą chemię.


Zostaw komentarz