Czasami w przestrzeni internetowej można przeczytać opinie wręcz nieziemskie. Taką właśnie ostatnio przeczytałem odnośnie potencjalnej siły polskiej kadry LoL-wej na ENC… Dlatego mówię: sprawdzam!
Niebywałe jest to co czasem można przeczytać… Czasami to czysty rage-baiting. Czasami jednak pewne opinie są wygłaszane na serio. W trakcie jednej z ostatnich transmisji LEC przeczytałem tyle, nazwijmy to – osobliwych stwierdzeń, że coś we mnie pękło. Pomijam fakt, że dowiedziałem się, że Fnatic od lat jest bottom tier ekipą w LEC (może mi coś pamięć szwankuje, ale zdaje mi się, że od 2017 roku są na każdych Worldsach i od lata 2023 do lata 2025 zawsze byli w top 4 Europy). Dowiedziałem się również, że Polska ma najsłabszego strzelca ze wszystkich reprezentacji ENC… Ktoś celnie na to odpisał, że być może tak jest, jeśli w ENC poza Polską udział bierze jedynie Korea i Chiny, których udział swoją drogą wcale nie jest pewny. Stwierdzenie rzecz jasna absurdalne, jednak skłoniło mnie do pewnej refleksji.
Jak wypada Polska na tle innych europejskich reprezentacji? Czy dmuchanie balonika jest przesadą? A może nie mamy się czego obawiać? Sprawdzam!
Przełożenie siły regionów na siłę reprezentacji
Jeszcze jedną rzecz warto dokreślić… Chcę porównać siłę Polski do innych europejskich nacji. Europa ma pewien problem, z którym inne regiony albo nie muszą zmagać się wcale, albo w dużo mniejszym stopniu. Na podstawie turniejów międzynarodowych i obserwacji poszczególnych lig jesteśmy w stanie mniej więcej określić poziom Korei, Chin, Pacyfiku, Europy i obu Ameryk jako regionów. W przypadku Korei, ale również (choć w mniejszym stopniu) Chin, czy Brazylii poziom reprezentacji będzie porównywalny z siłą ich regionu. Jak spojrzymy na Pacyfik, to też zobaczymy, że wietnamskie ekipy składają się wyłącznie z wietnamskich graczy, tajwańskie prawie w całości z tajwańskich, więc z Wietnamem i Tajwanem też mamy względnie łatwy punkt odniesienia…
Z Europą i Stanami nie jest to już tak proste zadanie… Z różnych powodów. W przypadku Europy jest to kwestia wielkiego rozdrobnienia. Gdy na siłę Korei składają się tylko koreańscy gracze, na siłę Europy, pomijając importów, składają się zawodnicy z mnóstwa krajów. NA nie ma takiego rozdrobnienia, bo de facto tylko na USA i Kanadę, jednak gra tam mnóstwo importów, a w LCS nie ma żadnego wspierającego Amerykanina. Z tych powodów, chciałbym Polskę zestawiać jedynie z innymi europejskimi nacjami. A na marginesie – Brazylia, Wietnam, czy Tajwan to kraje, które łatwo przegapić w kontekście ENC, a powinny być naprawdę mocne, bo europejskie reprezentacje powinny być słabsze niż Europa na turniejach międzynarodowych w starciach z Brazylią, czy Pacyfikiem.
Jak porównać siłę reprezentacji?
Cóż, to karkołomne zadanie… Nie istnieją uniwersalne i jednoznaczne metryki, by tego dokonać. Czym dysponujemy w dużej skali? Informacją, czy zawodnik gra w LEC lub innej lidze tier 1, jakie miejsce zajął, czy zawodnik zagrał w turnieju EMEA Masters i na jakim etapie odpadł… Ja wiem, takie porównywanie drużyn jest bardzo słabe. Rozumiem. Jednak, do stwierdzenia, czy Polska jest jedną z lepszych drużyną, czy średnią, czy słabą na tle Europy powinno wystarczyć… Przyjrzałem się każdemu europejskiemu krajowi, który ma zawodnika w topowych drużynach Europy. Jaki poszczególne państwa mają potencjał?
Polska
Obecnie mamy czterech Biało-Czerwonych w LEC, jednego w LCS-ie i kolejnego, który z racji na pozycję w EMEA Masters dostał się do kwalifikacji do EWC. W sumie sześciu graczy na poziomie top 12 zespołów Europy. Tymi zawodnikami można obstawić każdą pozycję poza midem. Poza midem, na którym jeszcze w ubiegłym roku mieliśmy zawodnika z LEC – Czajka w Vitality, więc również nie ma tu tragedii. Tragedii, którą mają na przykład Amerykanie na wsparciu – nie tylko nie ma obecnie w tier 1 żadnego reprezentanta USA na tej pozycji… Od zimy 2025 roku, żaden amerykański support nie rozegrał pełnego splitu w tier 1. Ostatnimi byli: Zeyzal, który grał dla Shopify Rebellion oraz Winsome, amerykański wspierający koreańskiego pochodzenia, który reprezentował barwy LOUD. Dlatego Amerykanie takim lubieżnym wzrokiem patrzyli w stronę Busia… Teraz zerkają na innego zawodnika, który choć Amerykaninem z krwi i kości nie jest, to być może będzie mógł dla nich zagrać – mowa oczywiście o wujaszku huhim, 31-letnim Koreańczyku z Sentinels, który w NA jest od 2014 roku.
Zatem jak widzicie nie jest źle u nas… W podstawowej piątce mamy trzech graczy z tier 1, jednego, który był tam dwa splity temu i jednego z top 2 drużyn z ERL-i.

Francja
Tutaj skład już został ogłoszony. Adam, SkewMond, nuc, Caliste, Zoelys. Adam, tak samo jak Czajek latem ubiegłego roku był w LEC, ale teraz jest poza top 12 drużyn Europy. SkewMond, nuc, Caliste znajdują się w LEC. Zaś Zoelys, tak jak Harpoon, gra w kwalifikacjach do EWC dzięki wynikom w EMEA Masters. Rozkład dokładnie taki sam jak w polskiej ekipie. Idźmy o krok dalej z porównaniem. Przystawiliśmy już Adama i Zoelysa do odpowiadających im Polaków. SkewMond – mistrz Europy, a u nas Inspired – mistrz Ameryki. Caliste – gracz Karmine Corp, topowej europejskiej drużyny, gdy my mamy Busio – gracz tej samej ekipy. Ostatni jest nuc, zawodnik z dna tabeli LEC…a u nas Tracyn jest również na dnie tabeli w LEC-u… Francja jest mocna, ale czy powinniśmy się chować przed nimi ze strachu? Nigdy w życiu!

Hiszpania
Hiszpanie w samym MKOI mają czterech rodzimych graczy. Oprócz tego do dyspozycji jest jeszcze Razork oraz Thayger, jeden gra w LEC, drugi dostał się do kwalifikacji na EWC z EMEA Masters… Ktoś w tym momencie by mógł powiedzieć – szach mat, mają od nas więcej graczy występujących obecnie w tier 1 w podstawowym składzie… Ale środkowego na jakimkolwiek sensownym poziomie im brakuje. Trzymajcie się… Ostatnim Hiszpanem, który zagrał na midzie w LEC/EU LCS był…xPeke w barwach Origen, który latem 2016 roku zastąpił na jedną mapę zastąpił PowerOfEvil w serii przeciwko UoL. Tak, od tego czasu polskich środkowych na tym poziomie rozgrywkowym pojawiło się mnóstwo! Z Hiszpanią jak z Francją – są mocni, respektujemy, ale serio nie ma co się bać.

Niemcy
Nasi zachodni sąsiedzi mają pewien problem… Podobno BrokenBlade zamierza zagrać w reprezentacji Turcji… Jeśli pominiemy BB-iego, to Niemcy mają w top 12 drużyn jedynie Upseta. W ubiegłym roku przewinęło się kilku. Keduii, który również jest strzelcem, tak jak Upset. Reeker i Abbedagge – dwóch środkowych. JNX i Irrelecant – dwóch górnalejkowiczów. Brakuje leśnika i wspierającego… Na wsparciu najlepszym kandydatem jest Kaiser, który jednak swój prime ma już w pewnym stopniu za sobą. W lesie na próżno szukać bardzo mocnego zawodnika… Daje to nam roster z jednym zawodnikiem LEC, dwoma graczami, którzy jak Czajek byli tam rok temu. Do tego Kaiser, który w ubiegłym roku był w finale EMEA Masters, więc można go potraktować na równi z Harpoonem dla uproszczenia. Łatwo dojść do konkluzji, że na papierze Niemcy wcale nie są od nas mocniejsze.

Szwecja
Kim mogą nas straszyć wikingowie? W LEC mają leśnika. Yike, jako najlepszy zawodnik reprezentacji Szwecji już sprawia, że wcale bym się ich nie bał. Idźmy dalej. W kwalifikacjach do EWC zagrał SlowQ w SK Gaming, który wygrał ubiegłoroczne EMEA Masters. Takim samym sukcesem poszczycić się mogą Rekkles oraz Kryze. W ubiegłym roku w LEC grał midlaner Larssen. Patrząc zatem na przyjęte przez nas kryteria można znaleźć tylko 4/5 rosteru, który składałby się z obecnych lub byłych zawodników z top 12 drużyn Europy. Brakuje strzelca… Opcje? UNF0RGIVEN, dawniej zawodnik MAD Lions oraz Evil Geniuses, który ostatnio nieco obniżył loty lub ewentualnie Jeskla, który wydaje się być dużo gorszy od wcześniej wymienionego kandydata.
W każdym razie, niezależnie jaki skład wybiorą, to gdy ustawimy graczy od najlepszego do najsłabszego w szwedzkiej i polskiej reprezentacji, ta polska wydaje się być lepsza.

Dania
Caps. Oczywiście, że Caps. GOAT Europy. On z miejsca czyni Duńczyków groźnymi. Jednak Dania, jak większość rozważanych przeze mnie państw ma pewne punkty słabości. Bo kto jest poza Capsem? Dwóch toplanerów z drużyn z europejskiego top 12: Wunder i Carlsen. Do tego dokładamy starego, ale jarego, dziadunia Zvena, wicemistrza Ameryki. Można z tego złożyć mega mocny team, ale do 3v3, bo na rift brakuje jeszcze leśnika i wspierającego. Leśniczym mógłby być MAXI z ligi arabskiej, Cboi z Frites – zespołu LEC Wooloo, czy Santorin… Santorin to ksywka, którą łatwo skojarzyć. Grał przecież w Team Liquid, we FlyQuest, czy H2K. Jednak w tym roku drużyny już żadnej nie znalazł, a zeszły rok skończył na ostatniej pozycji w niemieckim Prime League. Najlepszym wyborem na wsparcie byłby pewnie Doss, który ostatnio grał w BK Rog, a po zawinięciu się organizacji, póki co, były zawodnik SK Gaming, nie znalazł nowego pracodawcy.
Dania ma solidną trójkę, ale top 3 Polaków wcale od nich nie odstaje. Za to pozostała dwójka pozwala spokojnie wskazać Polskę jako lepszy team.

Turcja
Turcy są mega mocni. Serio. Dwóch wspierających z LEC. Trzech toplanerów z LEC, w tym dwóch, którzy są najlepsi wśród Europejczyków. Do tego leśnik i midlaner. Niby brakuje strzelca, ale gdy rozszerzymy sobie spektrum ekip na jakie zerkamy z top 10 na top 12 Europy, to owy strzelec się wyłoni. Aetinoth z Solary jest serio bardzo dobry. Turcja to jedyny kraj z Europy, który jest w stanie wystawić pełen roster bez dobierania zawodników ex-LEC, mają gracza na każdą pozycję, który tu i teraz gra wśród najlepszych. Turcja jest niebywale mocna. Szczególnie w przyjętych przeze mnie kryteriach. Gdy wejdziemy w to głębiej to troszkę słabną, bo Serin w mojej opinii jest najgorszym midem w LEC, który regularnie dostaje bęcki na alejce… Ale nadal Turcy powinni być jedną z dwóch-trzech najlepszych ekip ze starego kontynentu.

Belgia
W LEC mamy tylko jednego zawodnika, który mógłby Belgię reprezentować. ISMA, bo o nim mowa, urodził się we Francji, ale może też zagrać dla Belgii. Chociaż Belgów żadnych innych nie ma aktualnie w tier 1 ani w drużynach z ERL-i, które grają w kwalifikacjach do EWC, to są za to tacy, którzy jeszcze niedawno grali z najlepszymi. Bwipo, Targamas i Nisqy – każdy z nich z pewnych powodów wypadł z LEC/LCS, ale każdy z nich oferuje zdawać by się mogło pewien względnie solidny poziom. Problemem belgijskiej reprezentacji jest brak jakiegokolwiek sensownego wyboru na adc. Nawet w rodzimych rozgrywkach, Road of Legends, czyli lidze beneluxu, jest zaledwie dwóch belgijskich strzelców i prawdopodobnie żaden z nich nie skończy w top 3. Poddanych króla, Filipa I, nie ma co się obawiać.

Grecja
Ah ci Grecy… Pojedynki polsko-greckie zawsze mają tę drugą ciekawą warstwę… Co więcej sportowo na pierwszy rzut oka Grecy mogą wydawać się całkiem nieźli prawda? Empyros, Vladi i Labrov – trójka graczy z LEC. Do tego Comp, który teraz może i zajął przedostatnie miejsce w lidze francuskiej, ale ma przeszłość LEC-ową. Problem jest jednak olbrzymi w lesie. Do tego stopnia, że w głosowaniu społeczności na Sheepie na tej pozycji prowadzi… leśniczka kobiecej drużyny Vitality – Delicate. Nie będę nikomu mydlił oczu, Grecja nie ma nawet pół dobrego leśnika. Nasze trio z tier 1 – Inspired, Busio, Tracyn – wcale nie jest słabsze od ich odpowiedników z Grecji. Harpoon jest zdecydowanie lepszy od Compa. A do tego nasz piąty zawodnik nie jest wyborem z konieczności, a zawodnikiem z przeszłością w LEC.

Czechy
Czesi mają czterech graczy w top 12 drużyn Europy, w tym trzech w LEC. Problem jest jednak taki, że Jackies, Humanoid i OMON są midlanerami. Zatem mid z LEC, adc z LEC – Carzzy i potem długo, długo nic. Na pozostałe pozycje możemy się spodziewać zawodników pokroju bobisty, Baumeefa, Savero, J3rkiego lub Denyka… W skrócie – nasi południowi sąsiedzi nie mają do nas podjazdu.

Litwa
Tak, mają Lyncasa. Do tego Toffe z ligi francuskiej… i tyle… Tutaj ciężko w ogóle złożyć roster na ENC, a co dopiero sensowny.

Chorwacja
Jopa w LEC prezentuje się naprawdę solidnie. Poza nim jednak ze świecą szukać innych mocnych zawodników. Chyba, że Perkz miałby wrócić z emerytury… Kim może straszyć Chorwacja na ENC? Sacre, Mafro, Dehaste, Thomas… No nie rzucają Chorwaci na kolana…

Słowenia
Po tym jak świat obiegła informacja, że ani Nemesis, ani Crownie, ani MikyX, nie zagrają w reprezentacji Słowenii można było ich skreślać… I to dobre postępowanie, bo mocnych Słoweńców poza wymienionymi trzema panami na próżno szukać.
Ukraina
Dwóch najlepszych graczy z Ukrainy występuje na tej samej pozycji – Maynter i NightSlayer. Oprócz nich nie ma zbytnio mocnych Ukraińców, przez co reprezentacja naszych wschodnich sąsiadów zupełnie nam nie zagraża.

Norwegia
Czeczen LIDER może również reprezentować Norwegię. I to byłoby na tyle z zawodników z LEC. Kogo mają jeszcze w zanadrzu? Jackspektrę, który na poważnie w LoL-a nie gra już od zeszłego roku, czy przebywającego na esportowej emeryturze Tore. Poza nimi brak zawodników czy to rozpoznawalnych, czy to grających w topowych ERL-ach. Wiecie co to oznacza w kwestii zagrożenia dla Polaków.

Problem większości krajów Europy
Jeszcze raz to podbiję – siła Europy jest mocno rozdrobniona, w przeciwieństwie do na przykład takiej Brazylii, która może dzięki temu wielu zaskoczyć swoim poziomem. Większość reprezentacji ma taki problem, że mają przynajmniej jeden słaby punkt. A niektórzy to w ogóle mają większość najlepszych graczy zestackowanych na jednej pozycji.
Polska w porównaniu do innych wypada bardzo solidnie. Jest kilka krajów, które na koniec dnia mogą być od nas lepsze. Lecz nadal – Biało-Czerwoni mogą wyjść na każdego i nie powinno być wstydu po pojedynkach z innymi europejskimi zespołami. Nie mówię, że będziemy najlepsi wśród staro-kontynentowców, twierdzę jedynie, że możemy z każdym zawalczyć na względnie równych warunkach i nie powinno być wiele ekip od nas mocniejszych. A jeśli ktoś pisze, że w porównaniu do innych zespołów wyglądamy fatalnie, to zwyczajnie nie ma pojęcia co pisze…


Zostaw komentarz