ultimate

Thriller w walce o PGL Bukareszt 2027. Betclic Apogee jeszcze bez awansu

Strona główna » Thriller w walce o PGL Bukareszt 2027. Betclic Apogee jeszcze bez awansu

Po trzymapowym pojedynku Betclic Apogee przegrało z BBL i o awans na PGL Bukareszt 2027 powalczy dopiero jutro.

Cache nie dla Betclic Apogee

Wszystko rozpoczęło się na Cache, czyli jednej z mocniejszych map Betclic Apogee. Pierwsze pięć rund wpadło na konto BBL Esports, a Qlocuu również nie mógł odnaleźć swojego rytmu, rozpoczynając mecz od statystyk 0:9. Betclic Apogee nie zamierzało jednak składać broni i zdołało wrócić do gry. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 7:5 dla duńskiej formacji. Po zmianie stron Polacy próbowali jeszcze odwrócić losy mapy, jednak rywale nie pozwolili im na przejęcie kontroli nad spotkaniem. Ostatecznie BBL Esports zwyciężyło na Cache 13:9.

Czas na Nuke’a!

Przyszła pora, aby Betclic Apogee zrewanżowało się rywalom na ich własnym picku – Nuke’u, który od początku istnienia polskiej formacji znajduje się w jej map poolu. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 6:6, co nie było złym rezultatem, szczególnie że Polacy dobrze grają po stronie terro. Gdy wydawało się, że wszystko układa się po myśli naszych reprezentantów, przegrana runda eco mocno podcięła im skrzydła. Betclic Apogee nie zamierzało jednak składać broni – dwa wygrane force’y odwróciły losy spotkania i pozwoliły Polakom wrócić do walki o zwycięstwo. Nuke zakończył się rezultatem 13:11, a ostateczne rozstrzygnięcie miało zapaść na Mirage’u.

REKLAMA:
Reklama

Porażka na Mirage, jutro kolejna szansa

Decydującą mapą okazał się Mirage, na którym niestety Betclic Apogee zabrakło już paliwa. Tym razem to rywale okazali się zdecydowanie lepsi, zamykając spotkanie wynikiem 13:5 i odbierając Polakom szansę na dzisiejszy awans. Nie wszystko jest jednak stracone! Już jutro o godzinie 16:00 nasi reprezentanci otrzymają kolejną szansę na wywalczenie miejsca na PGL Bukareszt 2027. Ich przeciwnikiem będzie zwycięzca starcia Nemesis z TigeRES.

REKLAMA:
Reklama

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: