Docisk niedługo przed startem nowego splitu musi szukać nowego wspierającego. Jak najważniejsze osoby w organizacji reagują na wieść o zawieszeniu Hurona?
Ostatni split nie był najbardziej szczęśliwy dla Hurona. Mimo że Docisk poradził sobie całkiem solidnie w sezonie zimowym, w końcu awansowali do play-offów, to jednak sporo było zamieszania wokół nich i ich wspierającego. Najpierw afera w trakcie meczu na Barczącą na LAN-ie we Wrocławiu. Potem Huron wybuchł na socialach, za co dostał zawieszenie na jedną serię od Rift Legends. Co z kolei podniosło mu ciśnienie jeszcze bardziej i po kolejnym wpisie został zawieszony na 3 miesiące, już bezpośrednio przez Riot Games.
Co o zawieszeniu myślą przedstawiciele organizacji?
Nigdy wieść o zawieszeniu własnego zawodnika nie napawa optymizmem. Często doprowadza do niezadowolenia, czy wręcz złości włodarzy dotkniętej w ten sposób drużyny. Właściciel Docisku – Kamil „K4zys” Woźniak – komentuje krótko, ale bardzo wymownie:
Pozostawię to bez komentarza. Możesz to zacytować jak chcesz.
Ja sobie zacytować pozwolę, bo widać łatwo, iż nie do końca organizacja zgadza się z zawieszeniem. Chociaż to tylko domysły. Jednak nie jest domysłem to, że teraz Docisk jest w nieciekawej sytuacji. Split wiosenny zaraz się zacznie, a Huron jest zawieszony do połowy czerwca. Przypomnę, że finał wiosenny jest pod koniec maja. Teraz ekipa musi znaleźć zastępstwo.
O komentarz również poprosiłem Lanterna – jednego z trenerów, asystenta Poksona – który był dużo bardziej wylewny od właściciela, dodatkowo zdradził jak patrzy na obecną sytuację sztab szkoleniowy:
Nie wiem, dla mnie to trochę „XD” sytuacja. Skoro zaangażowany był Riot to stwierdziłem, że no dobra na dniach dostaniemy jakąś decyzje. Przypomnę, że sytuacja miała miejsce 27 lutego. Czas mija i nagle bomba zrzucona. Równo 2 tygodnie po wpisie info o banie, 3 tygodnie przed startem ligi. Za mało czasu, by walczyć, mało czasu, żeby kogoś szukać. Ale najgorsze co teraz możemy zrobić to się wykłócać w mediach społecznościowych czy się nad samym banem zastanawiać i spuszczać głowę, tutaj trzeba działać. Boli fakt, że Huron jest nie tylko dobrym graczem, ale też naprawdę fajnym facetem, z którym można się pośmiać i pogadać, zawsze może liczyć na moje wsparcie. Ale tutaj szykowałaby się walka z wiatrakami patrząc też jak ignorancki jest Riot, nie tylko do naszego regionu, ale też całego systemu ERL.
Z czysto pragmatycznego punktu widzenia – boli pozycja, na której oberwaliśmy. Kto polskim rynkiem graczy się interesuje ten wie, że dobrych polskich supportów jest mało, takich którzy mogliby wejść na poziom pracy Hurona z marszu. Wydaje mi się, że nie tylko ja tak myślę, ale no Rift Legends w obecnym wydaniu to bajka, zabawa, gra. Nie będę tu jakoś wchodził w szczegóły, ale jest masa rozbieżności między tym co organizatorzy komunikują, a tym co realnie następuje.
A już stricte o samym banie? Mamy 3 tygodnie na to, żeby znaleźć i zaaklimatyzować nowego supporta do naszego stylu gry. Pokson wkłada dużo serducha w nauczanie chłopaków, czego efektów na grach oficjalnych meczach może jeszcze nie widać, ale na wiosnę wierzę, że jesteśmy w stanie dowieźć naprawdę fajny wynik. Dodatkowo nie pusty wynik, ale też obudowany fajną grą drużynową, a nie siłą indywidualności. #pdw
Przed Poksonem i Lanternem ciężkie wyzwanie. Konieczność zmiany ważnego elementu drużyny w nieoczekiwanym momencie. Docisk stanie też przed ważnym wyborem: szukać wspierającego tylko na split, czy może na stałe zmieniać Hurona… Co jeśli wybiorą pierwszą opcję, a zmiennik się sprawdzi?


Zostaw komentarz