Trzy mapy pełne emocji, rewelacyjny Twistzz i stabilny jcobbb nie wystarczyły. FaZe Clan żegna się z rozgrywkami FISSURE Playground 3.
Koniec złudzeń, koniec marzeń
Rozgrywany w Chinach turniej FISSURE Playground 3 nie zaczął się dla FaZe Clanu najlepiej – zespół prowadzony przez Twistzza na inaugurację zmagań poległ w starciu z szwedzkim Alliance w dwóch mapach. Nadzieje na odbudowanie dobrej dyspozycji i próbę pójścia po kolejny „miracle run” dawała dolna drabinka rywalizacji, w której pierwszym przeciwnikiem zespołu Jakuba „jcobbba” Pietruszewskiego było magic. Dziś rano polskiego czasu FaZe Clan stanęło w szranki z rosyjską formacją, lecz mimo zaciętej walki na dystansie całej serii podopieczni enkay J musieli uznać wyższość swoich rywali, a tym samym zakończyli swój udział w kolejnej edycji turnieju na ostatnim miejscu.

Sama porażka oczywiście bardzo boli wszystkich fanów amerykańskiej organizacji, lecz jeszcze bardziej bolesne mogą być jej długofalowe konsekwencje. Turniej FISSURE był bowiem dla FaZe ostatnią szansą na rywalizację ze światową czołówką przed terminem wysłania zaproszeń na wieńczącego rok majora w Singapurze. Sytuacja zespołu może więc znacznie się skomplikować, a scenariusz z początku roku, w którym FaZe odwiedzało wiele turniejów niższego tieru, aby powalczyć o kwalifikację na mistrzostwa świata i tym razem nie jest wykluczony.


Zostaw komentarz