Team Spirit

Vitality już nie takie mocne, czyli 5 wniosków po EWC

Strona główna » Vitality już nie takie mocne, czyli 5 wniosków po EWC

Za nami finały Esports World Cup, które rozgrywane były w Paryżu, a triumfatorem w CS2 okazała się formacja Spirit.

Vitality już nie takie mocne

EWC utwierdziło mnie w przekonaniu, że Vitality nie jest już dominatorem sceny, jak miało to miejsce w poprzednich miesiącach. Ewidentnie czuć po nich zadyszkę i zjazd formy.

Mimo że ekipa apEXa miała wysoki priorytet na turnieju w Paryżu, już w fazie grupowej potknęła się po raz pierwszy, ulegając 1:2 B8. Później w ćwierćfinale musiała uznać wyższość Spirit, z którym nie przegrała od 2024 roku.

Myślę jednak, że Vitality wygra jeszcze w tym roku jakiś turniej, a może nawet kilka, lecz nie będzie to już taka dominacja jak wcześniej. Aktualnie na scenie nie ma typowego dominatora, przez co powinniśmy dostawać więcej różnorodnych zwycięzców turniejów.

apEX
Vitality zajmuje aktualnie 7. miejsce w rankingu VRS. apEX – Fot. PGL

FURIA już nie najmocniejsza w regionie

Ekipa, która nie tak dawno występowała w finale Majora w Kolonii i przez ostatnie miesiące dość pewnie dzierżyła miano najlepszej formacji z rdzeniem zawodników z Ameryki Południowej, nie jest już numerem 1 w rankingu VRS w swoim regionie.

Po tym, jak w meczu o trzecie miejsce Legacy pokonało właśnie FURIĘ 2:1, przejęło pozycję lidera. Za plecami formacji FalleNa cały czas czai się ekipa 9z, z którą ich mecze są zawsze wyrównane i emocjonujące.

Aż trzy drużyny z rdzeniem zawodników z Ameryki Południowej znajdują się aktualnie w top 10 rankingu VRS od Valve.

Bez donka Spirit nie istnieje

Dzięki zwycięstwu na EWC Spirit dołożyło drugi puchar do swojej gabloty w tym roku, po tym jak wcześniej wygrało PGL Astana. Śmiało można jednak powiedzieć, że był to przede wszystkim turniej donka, który ponownie rozegrał niesamowite zawody.

Młody Rosjanin zakończył rozgrywki z ratingiem 1.50, co jest wręcz niewyobrażalnym rezultatem. Niestety reszta składu nie wyglądała już tak dobrze: sh1ro 1.14, zont1x 1.04, tn1r 1.00 i magixx 0.97. Najlepiej z tej czwórki i tak, moim zdaniem, radził sobie ich prowadzący. Mimo że ma najniższy rating spośród wszystkich, jest to znakomity wynik jak na IGL-a.

REKLAMA:
Reklama

Wszystkie te statystyki jasno pokazują, że gdy donk jest w formie, Spirit wygrywa. Gdy go zabraknie, pojawiają się problemy. Jeśli drużyna przeciwna przygotuje dobry plan na wyłączenie donka z gry, Spirit może mieć spore kłopoty. I właśnie tego spodziewam się podczas BLAST Open Porto.

Jajko przerosło kurę

Kolejny turniej pokazał, że FUT gra świetnego CS-a. Zespół dotarł do wielkiego finału EWC, gdzie przy większej ilości chłodnej głowy w kluczowych momentach mógł nawet wygrać całe spotkanie 3:0.

Przegrany finał nie zmienia jednak faktu, że był to znakomity występ byłej akademii NAVI, która na tych zawodach przeskoczyła główny skład NAVI. Tu pojawia się pytanie, czy główny skład nie powinien wcześniej brać większej liczby zawodników z ich szeregów do głównego zespołu. Teraz pozostaje to jednak tylko gdybaniem.

Reasumując, panowie z FUT są świetnym przykładem na to, że warto szkolić i pomagać młodym, zdolnym zawodnikom, którzy później będą grać o najwyższe lokaty na największych turniejach na świecie.

Poprawa systemu drabinki play-off

Po raz kolejny faza play-off była podzielona nierównomiernie, podobnie jak miało to miejsce na przykład podczas Majora w Kolonii. Górna część była o wiele słabiej obsadzona od dolnej. Nie do końca jest to jednak wina samego systemu, a także faworytów, którzy poprzegrywali swoje spotkania w grupie, przez co później wychodzili z drugiego miejsca i mieliśmy taki rozstrzał siły w drabince.

Tu pojawia się pytanie, czy faza play-off nie powinna być rozstawiana według rankingu VRS, a nie miejsca zajętego w grupie. Wtedy jednak nie zawsze zależałoby drużynom aż tak bardzo na wygrywaniu każdego spotkania. Wydaje mi się, że nie ma tutaj idealnego rozwiązania, bo każdy z pomysłów ma swoje wady i zalety.

My możemy jednak wyciągać z tego, co najlepsze, cieszyć się różnorodnością spotkań i oglądać miłe zaskoczenia, takie jak chociażby zwycięstwo wspomnianego wcześniej FUT nad FURIĄ.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Skibiński

Redaktor CS2

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: