hades

Betclic Apogee z twardym lądowaniem w Portugalii

Strona główna » Betclic Apogee z twardym lądowaniem w Portugalii

Za nami spotkanie inauguracyjne na CCT Global Finals 2026, w którym mierzyły się drużyny Betclic Apogee i Monte.

Faworyt

Przed rozpoczęciem meczu na papierze klarownym kandydatem do wygrania tego pojedynku było Monte, które na przestrzeni ostatnich miesięcy prezentuje się znakomicie, co przełożyło się między innymi na awans do drugiego etapu Majora w Kolonii. Betclic Apogee natomiast przeplata świetne występy tymi słabszymi i nie widać u nich stabilności, przez co ciężko stwierdzić, w jakiej aktualnie są formie.

REKLAMA:
Reklama

Przygotowanie

Spotkanie rozpoczęliśmy o godzinie 14:00 i było rozgrywane w formacie BO3. Nuke, Dust2 i Ancient to wybrane areny, na których odbywały się zmagania i patrząc na te mapy, śmiało można powiedzieć, że były one komfortowe dla obu organizacji.

Źródło: HLTV.org

Przebieg

Spotkanie rozpoczęło się od starcia na Nuke, który był wyborem Betclic Apogee. Polacy nie weszli jednak dobrze w mecz, przegrywając już na początku pistoletówkę. Hades i spółka potrafili jednak szybko odpowiedzieć i już w pierwszej rundzie full buy zdetronizowali swoich rywali. Betclic poszło za ciosem i wyszło nawet na prowadzenie 3:2, wtedy jednak coś się zatrzymało i praktycznie do końca Nuke’a Polacy byli niewidoczni, przegrywając pierwszą arenę zmagań 4:13.

Następnie przenieśli się na Dust2, gdzie rozgrywka była bardziej wyrównana, lecz nadal brakowało w Betclic Apogee kolektywu lub kogoś, kto zostałby bohaterem. Monte praktycznie przez cały czas kontrolowało przebieg spotkania, prezentując się lepiej od Polaków nie tylko taktycznie, ale także strzelecko i tym samym ekipa Gizmy’ego zamknęła mapę 13:8 i całe spotkanie 2:0.

Kolejny mecz

Po dzisiejszej porażce Betclic Apogee spadło do dolnej drabinki turnieju, gdzie zmierzy się z przegranym meczu Ninjas in Pyjamas vs Sharks. Spotkanie zaplanowano na piątek o godzinie 13:00.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Skibiński

Redaktor CS2

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: