Esport jest powiązany ze sportem w wielu aspektach – tych oczywistych, ale również tych nieco rzadziej zauważalnych. Co gdyby jednak porównać gwiazdy Counter-Strike’a z najlepszymi piłkarzami świata?
Nie samym CS-em człowiek żyje
Wakacje w świecie CS-a już od dawna kojarzą się raczej z nieco mniej intensywnym okresem na profesjonalnej scenie, a międzysezonowa przerwa ma dać najlepszym drużynom świata przydatne chwile na odpoczynek i regeneracje. Biorąc jednak pod uwagę to, jak bardzo esport łączy się w swojej specyfice ze sportem, a także trwające w Ameryce mistrzostwa świata w piłce nożnej zapraszam Was do wspólnej zabawy – będzie ona polegała na porównaniu gwiazd sceny CS-owej do najlepszych z najlepszych w świecie futbolu. Sam format krąży w social mediach już od jakiegoś czasu, lecz osobiście nie spotkałem się jeszcze z wersją dotyczącą naszej ulubionej strzelanki pierwszoosobowej.
Na początek jednak krótko o zasadach – przygotowane przeze mnie zestawienie traktujcie jako czysto subiektywne – jako obserwator obu środowisk nie mogę wykluczyć, iż w pewnym momencie górę wezmą indywidualne kibicowskie sympatie. Na wstępie dodam jeszcze, iż pod uwagę brałem wyłącznie zawodników, których profesjonalna kariera wciąż trwa, więc brak jakichkolwiek legend z jednej czy drugiej usprawiedliwiam już na starcie. Postaram się jednak jak najdokładniej uzasadnić dokonane przeze mnie wybory, a wszelką polemikę przyjmę z wielkim zainteresowaniem.
ZywOo – Lionel Messi
Zaczynamy czymś moim zdaniem oczywistym. Mathieu „ZywOo” Herbaut to zawodnik, którego śmiało sklasyfikować można jako CS-owego Greatest Of All Time. Osiągnięcia Francuza zdecydowanie przewyższają pojemność jego gabloty, a akcje, których dostarcza podczas każdego wielkiego turnieju latają po internecie wykręcając ogromne zasięgi. Jako odpowiednik ZywOo w świecie piłki nożnej wybrałem inną wybitną jednostkę – Lionela Messi’ego. Argentyńska gwiazda niejednokrotnie zachwycała publiczność swoimi indywidualnymi występami, a liczba nagród zdobytych przez Leo przyprawia o zawroty głowy. Obaj panowie swoją karierę zaczęli bardzo wcześnie i od samego początku wyróżniali się na tle innych. Ponadto obie te wybitne jednostki cały czas są na ustach wielu i wciąż tak wciąż udowadniają swoją jakość.
s1mple – Cristiano Ronaldo
Były snajper Natus Vincere – Oleksandr „s1mple” Kostyliev – to klasyczny przykład tego, jak można wejść na szczyt dzięki nieustępliwości i ciężkiej pracy. Ukrainiec swoją karierę rozpoczął w bardzo młodym wieku – zanim skończył 17 lat był już zawodnikiem HellRaisers, a w roku jego 19. urodzin kariera Kostylieva nabrała rozpędu dzięki dołączeniu do NaVi. W przypadku s1mple’a piłkarski odpowiednik także wydaje się być dość oczywisty – w tym przypadku wybrałem Cristiano Ronaldo. Obaj panowie nie mieli w życiu łatwo i do swoich marzeń dochodzili dzięki wielu poświęceniom. W przypadku tych dwóch osobowości mówimy także o bardzo podobnym temperamencie – zarówno s1mple, jak i Ronaldo mogli mówić o swoim „prime”, lecz u obu panów obserwujemy aktualnie dużo słabszy okres. W jednej z polskich piosenek słyszymy – Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonanym – wychodzi więc na to, że ani s1mple, ani CR7 klasyków Perfect’u nigdy nie słuchali.
m0NESY – Kylian Mbappé
Jako fan Realu Madryt mogę jasno stwierdzić – nad tym porównaniem zastanawiałem się zdecydowanie najkrócej. Rosyjski snajper Falcons to zawodnik, który wszedł na wielkie sceny w bardzo młodym wieku. Ilya Osipov jest klasycznym przykładem gwiazdy, która świeci bez względu na otaczające go jednostki – przez całą swoją profesjonalną karierę m0NESY był zawodnikiem, który wywierał ogromny wpływ na grę zespołów, które reprezentował. Podobnie sprawy mają się w przypadku Kyliana Mbappé – francuski napastnik zaczął grę na najwyższym światowym poziomie jako nastolatek reprezentując zespół z Monako, a jego wejście do PSG oraz głośny transfer do Los Blancos wywołały ogromną poprawę gry całej drużyny. Przed jednym, jak i drugim jeszcze wiele pięknych chwil, a sądząc po aktualnej formie obu panów żaden z nich nie ma zamiaru redukować tempa rozwoju swojej kariery.
donk – Lamine Yamal
Podobnie jak w przypadku porównania m0NESY’ego do Mbappé, tu też kieruję się głównie kryterium wieku. Danil „donk” Kryshkovets to zawodnik, którego wielu nazywa CS-owym robotem – jego fenomenalna mechanika połączona ze znakomitym czuciem gry pozwala mu niejednokrotnie odnajdować się w sytuacjach bez wyjścia, dzięki czemu możemy podziwiać co raz to nowsze klipy, których Rosjanin jest głównym bohaterem. W przypadku Lamine’a Yamala sytuacja ma się bardzo podobnie – jest to pewnego rodzaju ewenement piłkarski, którego nie oglądaliśmy już od dobrych kilku lat. Wielu wróży mu świetlaną przyszłość, lecz w tak młodym wieku trzeba jeszcze pamiętać o rozsądnym poprowadzeniu swojej kariery. Yamalowi dobrze w Barcelonie, donkowi w Spirit – wydaje się więc, iż obaj zawodnicy mogą zostać legendami reprezentowanych przez siebie klubów.
FalleN – Luka Modrić
Tu liczba podobieństw jest dosyć mocno zbliżona do liczby różnic występujących pomiędzy tymi dwiema legendami, lecz ciężko było mi znaleźć kogoś, kto lepiej oddał by charakter Gabriela „FalleNa” Toledo wśród piłkarzy. No właśnie – charakter – to coś, co już od lat cechuje byłego snajpera SK Gaming. The Professor – bo tak w środowisku esportowym określa się zawodnika FURII – przez całą swoją karierę był związany z krajem, w którym się urodził i wychował – Brazylią. W swoim prime, ku zaskoczeniu wielu, wygrał Majora, czyli najważniejsze trofeum w świecie CS-a, a poza tym dołożył do swojej kolekcji kilka innych imponujących triumfów. Luka Modrić, z którym zestawiłem brazylijską legendę, nigdy co prawda nie podniósł w górę najważniejszego pucharu podczas gry dla reprezentacji, lecz zawsze był ze swoją kadrą w najcięższych momentach. W przypadku Chorwata wybija się jednak przede wszystkim jego klubowa kariera – to właśnie w białym trykocie Modrić aż sześciokrotnie zdobył Ligę Mistrzów dokładając do tego kilka tytułów mistrza Hiszpanii. Obaj panowie są ikonami w swoich dyscyplinach – stąd więc zdecydowałem się zestawić ich ze sobą.
NiKo – Harry Kane
Wiem doskonale, co każdy teraz pomyśli – to już przecież nie tak, że Nikola „NiKo” Kovač nie ma w swojej kolekcji trofeum mistrzostw świata w CS-ie, gdyż uzupełnił nim swoją pokaźną gablotę niespełna miesiąc temu. Nie da się jednak zaprzeczyć, iż zarówno Bośniaka, jak i Harry’ego Kane’a łączy wiele punktów wspólnych. Angielski napastnik już od wielu lat biega po największych światowych stadionach, lecz jeszcze kilka lat temu nie mógł się pochwalić żadnym istotnym trofeum zdobytym ze swoją drużyną. Wszystko zmieniło się jednak po transferze do Bayernu Monachium, który wiedzie prym przynajmniej na krajowym podwórku. Kane ma więc już w swojej kolekcji dwa mistrzostwa kraju, lecz cały czas brakuje mu głośnego triumfu z reprezentacją Anglii. W przypadku NiKo sprawy mają się inaczej – bośniacki riffler zaznał smaku zwycięstwa już kilkukrotnie, lecz na to najważniejsze musiał poczekać aż do 29 roku życia. Z drugiej strony Anglia zagra w środę z Argentyną o finał Mundialu – czy to ten rok, w którym futbol wreszcie „wróci do domu”?
Czy to da się w ogóle porównać?
Dwa zupełnie różne światy, dwie kompletnie odbiegające od siebie dyscypliny i zupełnie różne środowiska kibicowskie – czysto teoretycznie ich porównanie powinno być z góry niemożliwe. Z jednej strony tak właśnie jest, a moja radosna twórczość to po prostu poszukiwanie pewnych punktów wspólnych, które w mniej lub bardziej logiczny sposób spajają piłkę nożną ze światem Counter-Strike’a. Z niecierpliwością czekam na Wasze głosy – kogo według Was w tym zestawieniu zabrakło, co byście zmienili, a być może jakie inne cechy wspólne powinny się w takim formacie znaleźć? Sekcję komentarzy na naszych socialach oddaję do Waszej dyspozycji. A teraz lećcie oglądać Mistrzostwa Świata – do końca tegorocznego mundialu zostały już tylko cztery spotkania.


Zostaw komentarz